trzciniec„Wypełniamy nasze posłannictwo głównie poprzez działalność i dzieła umożliwiające nam rozwijanie wychowania ludzkiego i chrześcijańskiego  młodzieży, jak oratorium i ośrodek młodzieżowy, szkoła i ośrodki doskonalenia zawodowego, internaty i domy dla młodzieży zagrożonej.” Artykuł 42. Konstytucji Salezjańskich w takich miejscach zachęca nas, synów księdza Bosko do głoszenia Ewangelii. Tutaj pełnimy posługę pedagogiczną i katechetyczną. Zabiegamy o kształtowanie się postaw uczciwego obywatela i dobrego chrześcijanina.

W ostatnim czasie salezjanie z kursu pedagogicznego udali się do Trzcińca i Różanegostoku, by przyjrzeć się pracy resocjalizacyjnej i funkcjonowaniu młodzieżowych, salezjańskich ośrodków wychowawczych.  Praktyki rozpoczęliśmy od rozmowy z dyrektorem ośrodka i zapoznaliśmy się z regulaminami. Polegały one na przebywaniu z chłopcami niedostosowanymi społecznie. Asystencji tej towarzyszył pedagog i psycholog, który opowiadał o codziennej, trudnej pracy wychowawczej. Dowiedzieliśmy się o przyczynach pobytu wychowanków oraz o skutkach długiego procesu resocjalizacji. Mogliśmy przyjrzeć się reakcjom nauczycieli, wychowawców na różne zachowania chłopców. Zwracaliśmy uwagę na sposób rozmawiania, przyjęte postawy, specyficzny język używany przez uczniów i pedagogów podczas różnych sytuacji. Mieliśmy wiele okazji, by być z chłopcami i rozmawiać. Zostaliśmy przez nich przyjęci bardzo serdecznie i w przyjaznej atmosferze. Choć, nie brakowało też trudnych pytań i sytuacji z ich strony.

rozanystokZ tych praktyk, które odbywają się w ramach studiów z pedagogiki resocjalizacyjnej i opiekuńczo- wychowawczej z całą pewnością należy wyciągnąć dwa wnioski: nie należy się młodzieży zagrożonej, niedostosowanej społecznie bać oraz trzeba zrobić wszystko, by ich przede wszystkim wychować na uczciwych ludzi, którzy odnajdą swój cel w życiu. Ważne jest, by doprowadzić do momentu, kiedy wychowanek postanowi zmienić swe zachowanie, które wyklucza go ze zdrowego funkcjonowania społeczeństwa.

Współbraciom salezjanom gratulujemy odważnego wypełniania charyzmatu wychowywania młodzieży. Ubogaceni tym pozytywnym doświadczeniem, zachęcamy wszystkich ludzi dobrej woli, którzy w sercu pragną szczęścia i normalnego, spokojnego życia młodego pokolenia, by nie bali się wyjść do młodzieży zagrożonej, potrzebującej pomocy. Tak czynił ks. Bosko, święty wychowawca, którego zapał i upór w zabieganiu o dobro „najdelikatniejszej cząstki społeczeństwa” są nam zachętą i powinny nas czasem zawstydzać, gdy mijamy tych, do których jesteśmy posłani.

 

Kl. Damian Okroj sdb