besucoo„Franciszek wzrastał w cieniu wysokich gór, pomiędzy śniegiem a słońcem. W środowisku ciepła rodziny chrześcijańskiej i bardzo biednej. Proboszcz „zaadoptował go”, ofiarowując mu chleb, odzienie i miłość Boga. Uczył go, umożliwiając naukę od trzeciej klasy szkoły podstawowej do klasy piątej, koniecznej, by podjąć dalszą naukę.

Franciszek był „głową” ministrantów i modlił się jak anioł. Wśród książek jakie ks. Peppino włożył mu w ręce był „życiorys młodego Dominika Savio”, napisany przez księdza Bosko, po przeczytaniu którego Franciszek zaczął marzyć o Oratorium. 2 sierpnia 1863 r. mógł przekroczyć jego progi. Od razu można było odnotować motywy, z jakimi tam przyszedł – być świętym, jak Savio i zostać księdzem. (…) Franciszek, który uważał, że jego koledzy są lepsi od niego, powiedział księdzu Bosko: „Chciałbym być tak dobry, jak oni. Pomóż mi”. I ksiądz Bosko wskazał mu najprostszą regułę świętości: „Radość, nauka, pobożność”. Podczas mroźnej zimy 1863-1864, Franciszek zachorował na zapalenie płuc, które skończyło się śmiercią. Zmarł w obecności księdza Bosko.” Tyle o bohaterze grudniowego weekendu z ks. Bosko napisał Generał Salezjanów księdza Bosko, ks. Pascual Chavez.

W dniach 6 – 8 grudnia w salezjańskim lądzkim domu zakonnym odbył się, mimo przeciwności pogodowych weekend z ks. Bosko. Spadł śnieg. Mroźny zachodni wiatr hulał po polach i ulicach. Ten biały, iskrzący się śnieg i świecące słońce stworzyły klimat alpejskich gór, wśród których wychowywał się przecież Franciszek Besucco. Ta okoliczność z całą pewnością pozwoliła przybyłym chłopakom jeszcze lepiej przeżyć miniony weekend. Trzeba wiedzieć, że  niekorzystne warunki nie wzbudziły strachu w sercach ośmiu młodych śmiałków z Bydgoszczy, Kawnic, Mieściska i Lądu. Dla niektórych podróż trwała niebywale długo, ale chłopcy opowiadali, że było warto doświadczyć trudów podróżowania, by przeżyć radosne i pobożne chwile z salezjanami. Młodzież z Bydgoszczy jechała aż 13 godzin. Duch walki i wytrwałość, które doskonale charakteryzują także Franciszka Besucco, pozwoliły im szczęśliwie dotrzeć do zasypanego śniegiem Lądu o 4.21 sobotniego poranka. Nie zmęczenie, lecz wymagająca przygoda związana z dotarciem rozpoczęła wspólne spotkanie.

Uczestnicy brali czynny udział w codziennym życiu młodych seminarzystów. Wspólnie się modlili, pracowali i rekreowali. Chłopcy w sobotę poznawali Franciszka Besucco, przygotowując specjalnie stworzone scenki rodzajowe. Potem zaprezentowano im krótką prezentację. Wskazywała ona na ważność obecności Maryi w oratorium. Następnie pisali listy do Matki Bożej, której uroczystość przeżywaliśmy 8 grudnia. Dziękowali i prosili o łaski. Wieczorem wzięli udział w grze terenowej, przygotowanej przez kl. Michała Jeszke sdb. Oczywiście dotyczyła ona głównej postaci weekendu.

W niedzielę chłopcy modlili się wraz ze wspólnotą salezjańską jutrznią. I tak rozpoczęli świętować uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. Całość spotkania zakończyliśmy wspólną Eucharystią w kościele parafialnym. Po niej „wysłaliśmy” listy do Matki Bożej, modląc się w napisanych intencjach i paląc je przed kościołem.

Tak zakończył się weekend z ks. Bosko i z Franciszkiem Besucco, który był przepełniony ciekawymi przygodami, sprawdzającymi wytrwałość i ducha walki wychowanków salezjańskich.

1488323_565480140202829_194367063_n   1468580_565479733536203_769204890_n

1463128_565480573536119_1225998766_n   1459349_565479736869536_1879589828_n

1426730_565480363536140_1642553408_n   551412_565479713536205_1083218298_n

Kl. Damian Okroj sdb