Lądzki klasztor wzbogacił się o kolejne dzieła sztuki: dwa obrazy po renowacji i jeden zupełnie nowy. Odrestaurowane zostały portrety Jadwigi Śląskiej i opata Łukomskiego. Św. Jadwiga żyjąca w XII w. była żoną wrocławskiego księcia Henryka I Pobożnego. Ufundowała w swoim życiu wiele klasztorów, nic więc dziwnego, że jej wizerunek znajduje się także w lądzkich murach. Natomiast żyjący na przełomie XVII i XVIII w. opat Antoni Mikołaj Łukomski ma ogromne zasługi w dziejach naszego klasztoru. To za jego rządów rozbudowano kościół i przebudowano klasztor, zmieniając jego styl z gotyckiego na barokowy.

Nowością jest, namalowany przez Józefa Januszkiewicza z Łodzi, portret Sługi Bożego ks. Franciszka Miśki,  żyjącego w latach 1889 – 1942. Był on salezjaninem, od 1936 roku przełożonym wspólnoty w Lądzie. Znany jako człowiek wielkiej modlitwy, pracowitości i życzliwości. Podczas II wojny światowej był przez pewien czas kapelanem wojskowym, a od 1941 pełnił funkcję komendanta obozu przejściowego dla duchowieństwa, który hitlerowcy zorganizowali w lądzkim klasztorze. Ks. Miśka był odpowiedzialny za przestrzeganie regulaminu przez więźniów. Jednak jego największe zasługi z tamtego okresu to prowadzenie, w miarę możliwości, pracy duszpasterskiej dla okolicznej ludności, a także próby łagodzenia zachowania niemieckich żołnierzy względem więzionego duchowieństwa. W 1941 roku został przewieziony do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie swoją postawą wspierał innych więźniów. Zmarł z wycieńczenia 30 maja 1942 roku.

69 lat po jego śmierci, w maju 2011 roku zamknięto diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego. Oznacza to, że prawdopodobnie w niedługim już czasie Sługa Boży ks. Franciszek Miśka zostanie ogłoszony błogosławionym. Dla całej Rodziny Salezjańskiej stanowi on wzór niezłomności, odwagi, wytrwania w wierze i niestrudzonej służby bliźnim. Nic więc dziwnego, że jego portret zawiśnie w lądzkim klasztorze wśród wizerunków innych wielkich ludzi.

kl. Michał Piechota