Wielki Post? A po co?

Parę dni temu, jak codziennie rano, udałem się do kaplicy. Niby wszystko było takie same – kaplica ta sama, współbracia ci sami, nawet Pan Jezus w Tabernakulum wyglądał jak zawsze. Jednak coś było nie tak. Wszystko szybko się wyjaśniło. Prorok Joel po raz kolejny zawołał: „Dmijcie w róg na Syjonie, zarządźcie święty post, ogłoście zgromadzenie”.

Czytaj całość →

Wielki Tydzień. Czy warto…?

„Gdy się zbliżali do Jerozolimy, do Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, posłał dwóch spośród swoich uczniów i rzekł im: Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz przy wejściu do niej znajdziecie oślę uwiązane, na którym jeszcze nikt z ludzi nie siedział. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj! A gdyby was kto pytał, dlaczego to robicie, powiedzcie: Pan go potrzebuje i zaraz odeśle je tu z powrotem. Poszli i znaleźli oślę przywiązane do drzwi z zewnątrz, na ulicy. Odwiązali je, a niektórzy ze stojących tam pytali ich: Co to ma znaczyć, że odwiązujecie oślę? Oni zaś odpowiedzieli im tak, jak Jezus polecił. I pozwolili im. Przyprowadzili więc oślę do Jezusa i zarzucili na nie swe (…)

Czytaj całość →

Piąty tydzień Wielkiego Postu. Boję się… Cóż mam powiedzieć?

„Wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon Bogu w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go mówiąc: Panie, chcemy ujrzeć Jezusa. Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi. A Jezus dał im taką odpowiedź: Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je (…)

Czytaj całość →

Czwarty tydzień Wielkiego Postu. Panie, czy jest dla mnie ratunek?

„A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były (…)

Czytaj całość →

Trzeci tydzień Wielkiego Postu. Boże, co robisz?!

„Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, a z domu mego Ojca nie róbcie targowiska! Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz? Jezus dał im taką odpowiedź: Zburzcie tę świątynię, a Ja (…)

Czytaj całość →

Drugi tydzień Wielkiego Postu. Kim jesteś, mój Boże?

„Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie. (…)

Czytaj całość →

Pierwszy tydzień Wielkiego Postu. Gdzie jest mój Bóg?

„Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś Mu usługiwali. Po uwięzieniu Jana przyszedł Jezus do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.” (Mk 1,12-15) Pustynia… samotność… czterdzieści dni postu… jeden Człowiek… trzy pokusy… Opis takiej sytuacji znajdziemy w dzisiejszej Ewangelii. Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. Dla współczesnego człowieka takie słowa brzmią jak fragment jakiejś baśni, fantastycznego opowiadania. Tymczasem to słowo Boże, sama Prawda. Co (…)

Czytaj całość →

Wielkopostne medytacje

Wielki Post to czas refleksji i oczekiwania, dobry moment na podejmowanie postanowień, wyrzeczeń. To czas, kiedy powinny ustać wszelkie huczne zabawy i imprezy, to czas większego otwarcia się na drugiego człowieka, jak również na Boga. Powinniśmy nieco zwolnić tempo, zatrzymać się na chwilę, więcej czasu poświęcić na przemyślenia, pracę nad sobą, a także, jak sugeruje święty Benedykt, na lekturę: W tych dniach Postu każdy otrzyma z biblioteki jedną książkę, którą powinien przeczytać od pierwszej do ostatniej strony w całości. Książki te trzeba rozdać na początku Wielkiego Postu (RB 48). Próbując wypełnić wskazanie świętego Benedykta, twórcy serwisu „Poważne sprawy, poważne (…)

Czytaj całość →