Dnia 10.11.2012r. w Ostrowie Wielkopolskim odbyło się spotkanie z okazji 90 rocznicy przybycia Córek Maryi Wspomożycielki do Polski. W spotkaniu uczestniczyli przedstawicieli wszystkich gałęzi Rodziny Salezjańskiej. Na zaproszenie Sióstr Salezjanek, do Polski przyjechała Matka Generalna s. Yvonne Reungoat, która z wielką otwartością i radością uczestniczyła w rocznicowych obchodach. Także reprezentacja naszej lądzkiej wspólnoty brała udział w tych uroczystościach.

Podczas uroczystości najczęściej wypowiadanym słowem było dziękuję, a postawa, która towarzyszyła wszystkim uczestnikom to wdzięczność i radość za to, co Bóg zdziałał przez 90 lat obecności Sióstr na ziemiach polskich. Szczególnie wspominaną osobą, w związku z przybyciem Salezjanek do Polski, była postać Sługi Bożej s. Laury Meozzi. Przyjechała ona wraz z 5 innymi siostrami do Różanegostoku, by w naszej ojczyźnie kontynuować misję rozpoczętą przez św. Jana Bosko i św. Marię Dominikę Mazzarello .

Uroczystość  rozpoczęła się w sobotę o godzinie 10:00 wspólnym śpiewem oraz pokazem krótkiej, ale bardzo jasno obrazującej historię, prezentacji Sióstr Salezjanek w Polsce, która rozwinięta została przez wystąpienie Siostry Inspektorki s. Haliny Lewandowskiej oraz Matki Generalnej s. Yvonne Reungoat. Następnie odbyła się akademia przygotowana przez młodzież z placówek Salezjanek, która w czasie spotkania przeżywała również swoje święto. Po przedstawieniu taneczno – poetycko – muzycznym nadszedł czas na podziękowania i życzenia.

Jednak największym dziekczynieniem Bogu była Eucharystia, która pozwoliła wspólnie, całej Rodzinie zebranej w Ostrowie, wyśpiewać Magnificat za wielkie rzeczy, które Bóg uczynił przez 90 lat pracy Salezjanek w zbawianiu młodzieży – tej najbardziej delikatnej i drogiej cząstki ludzkiej społeczności . Mszy Świętej przewodniczył Jego Ekscelencja ks. biskup Edward Janiak.

Całe spotkanie odbyło się w jednym duchu – Duchu Jezusa, który dotykał każdego i wlewał w serca radość za dar jakim niewątpliwie jest obecność Córek Maryi Wspomożycielki. Na każdym kroku można było wyczuć wspólnotę i rodzinną atmosferę, która jest jedną z cech charyzmatu salezjańskiego.

kl. Kamil Urawski SDB