kolo_misyjneKiedy w r.1875 ks. Bosko miał wysłać swych pierwszych misjonarzy, wybrał w tym celu najlepszych swych synów, a na czele postawił ks. Cagliero, pierwszorzędną siłę, jaką wówczas posiadało Zgromadzenie.” (Pokłosie Salezjańskie, rok 1926)

Podobnie jak w poprzednich latach, również w obecnym roku akademickim kontynuuje swoją działalność  Seminaryjne Koło Misyjne, czyli
w skrócie SKM. Patronem Koła Misyjnego został nie kto inny, jak święty Paweł, w końcu nie bez przyczyny został on nazwany misjonarzem narodów.

Ledwo członkowie Koła zabrali się do nauki, a tu już trzeba było szybko wziąć się do pracy i przygotować się na obchody tygodnia misyjnego w Kościele. Było to dla nas duże wyzwanie, ale jednocześnie był to czas przepełniony modlitwą za nowe powołania misyjne. W niedzielę mogliśmy na każdej mszy świętej podzielić się krótką refleksją na temat działalności misyjnej Kościoła. Daliśmy także wiernym okazję do materialnego wsparcia dzieła misyjnego poprzez kupno różnego  rodzaju gadżetów, książek, filmów
o tematyce misyjnej. Podczas tych kilku dni, jako SKM, zorganizowaliśmy różaniec wielojęzyczny, animację Adoracji Najświętszego Sakramentu oraz  zaprezentowaliśmy kilka filmów. Oczywiście, na tygodniu misyjnym nasza działalność się nie zakończyła. Odtąd w każdą niedzielę mamy możliwość spotkać się na wspólnej modlitwie różańcowej w intencji misjonarzy, misjonarek i wolontariuszy misyjnych.

Wspaniałą okazją do poznania środowiska misyjnego był nasz wyjazd do Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego w Warszawie. Tam z wolontariuszami przygotowującymi się do wyjazdu „ad gentes” uczestniczyliśmy w warsztatach prowadzonych przez brata Karola Domagałę sdb – psychologa
i psychoterapeutę –  związanych z wyrażaniem uczuć, co tak naprawdę każdemu się przyda, niezależnie od tego czy gdzieś wyjeżdża, czy zostaje w Polsce. Ogromne wrażenie zrobiła na nas adoracja, podczas której odczytane zostały listy wolontariuszy realizujących aktualnie swój projekt misyjny.

Okazja do bliższego spotkania z wolontariuszem misyjnym po powrocie z Warszawy nadarzyła się dość szybko. Nie trzeba było długo czekać, kiedy to pewnego dnia seminaryjne progi przekroczyła świecka misjonarka Magdalena Loska, która razem ze swoimi rodzicami przyjechała odwiedzić jednego z naszych współbraci. Wykorzystując tę okazję, mieliśmy możliwość usłyszeć co nieco o jej pracy w Peru.

Warto podkreślić, że w Seminarium na nowo odżyła też nasza misyjna gablota. Jej celem jest przybliżenie każdemu alumnowi krajów i sylwetek misjonarzy, misjonarek i wolontariuszy misyjnych. Kto wie, może za parę lat ktoś trafi na jakąś z tych prezentowanych placówek.

Na koniec może warto zdać sobie sprawę, że ks. Bosko wysyłał najlepszych. My z Seminaryjnego Koła Misyjnego z Bożą łaską rozpoczęliśmy naszą formację
i pracę nad sobą, aby stać się jednym z tych, którzy będą godni wyjechania na misję ad gentes.

Każda akcja SKMu, każde wydarzenie ma przybliżyć nas do realizacji niespełnionego marzenia księdza Bosko o wyjeździe na misję, czy się uda? Z Bożą pomocą na pewno…

Piotr Leśnikowski SDB