Msza święta jest dla nas salezjanów czymś codziennym, ale tak naprawdę w istocie jest centralnym wydarzeniem w każdej wspólnocie salezjańskiej. Czytamy o tym w Konstytucjach Salezjańskich i takie przesłanie usłyszeliśmy podczas kwartalnego dnia skupienia w naszej lądzkiej wspólnocie.

To właśnie o Eucharystii mówił ks. Adam Paszek SDB, wikariusz inspektora Inspektorii Krakowskiej w czasie konferencji ascetycznej, która 5 grudnia rozpoczęła dzień skupienia w naszej wspólnocie zakonnej. Ks. Adam zwrócił uwagę na przeżywanie Mszy św. bo przecież powinna ona stanowić centralny punkt każdego dnia i być niejako wielkim świętem. Jednak grozi nam oczywiste niebezpieczeństwo, że przeżywana codziennie Najświętsza Ofiara spowszednieje i stanie się dla nas rutyną. Świadomy tego kaznodzieja wskazał zarówno na odpowiednie przygotowanie duchowe oraz materialne. Przypomniał nam, że nasze uczestnictwo i cała przestrzeń wiary wyraża się w często prozaicznych gestach. Ważne jest chociażby zadbanie o czysty obrus, bieliznę kielichową oraz inne paramenty liturgiczne. Wszystko po to, aby nieustannie uświadamiać sobie jak wielki dar zostawił nam Pan Jezus ustanawiając ten sakrament. Msza św. kończy się, a my idziemy do naszej codzienności, „do świata”, aby radością ze spotkania z Chrystusem dzielić się z drugim człowiekiem.

Następnego dnia usłyszeliśmy niesamowicie ważne, choć wszystkim znane stwierdzenie: mamy charakteryzować się postawą Dobrego Pasterza, któremu zależy na każdej owcy, przyciągać ludzi do ołtarza naszym osobistym świadectwem. Przesłaniem płynącym z homilii wygłoszonej przez ks. Adama Paszka na zakończenie dnia skupienia było, abyśmy potrafili naprawdę dzielić się z wszystkimi, a zwłaszcza ze sobą nawzajem, ze swoimi współbraćmi wewnątrz wspólnoty, Chrystusem którego spotykamy w Eucharystii. Wierzymy, że ten czas przyniesie owoce w życiu każdego z nas i pomoże nam stawać się lepszymi czerpiąc wzór z Dobrego Pasterza. Ponadto, przecież sam ks. Bosko zalecał, aby Eucharystia była jednym z filarów, na którym opiera się życie każdego salezjanina.