2 sierpnia 1858, w paryskim hotelu Lambert, przyszedł na świat August Czartoryski, pierworodny syn księcia Władysława Czartoryskiego, lidera polskiej emigracji, a także poważnego kandydata do Korony Polskiej. W całej familii Czartoryskich zapanowała ogromna euforia, bo oto pojawił się następca, przyszła głowa rodziny, kolejny wielki Czartoryski! August rzeczywiście stał się wielki. Nikt jednak wówczas nie przypuszczał, że jego wielkość będzie tak nieoczekiwana.

Od najmłodszych lat August był chłopcem słabym, chorowitym. Odziedziczył to po matce Marii Amparo Munoz, córce królowej Hiszpanii, która zmarła, gdy młody książę miał zaledwie 6 lat. Słabe zdrowie chłopca spowodowało jego częste wyjazdy do różnego rodzaju miejscowości uzdrowiskowych. Właśnie te wyjazdy, przeżywane w duchu samotności i cierpienia, doprowadziły do rozbudzenia głębokiego życia wewnętrznego Augusta. Coraz częściej żądał, aby w odwiedzanych przez niego kurortach znajdowała się kaplica z Najświętszym Sakramentem, zawsze w podróżach towarzyszył mu prywatny kapelan.

Wielki wpływ na młodego księcia wywarł jego wychowawca, Józef Kalinowski, dzisiaj czczony jako święty ojciec Rafał Kalinowski. Jego trzyletnia opieka nad chłopcem, wychowanie, pomoc w nauce i nade wszystko towarzyszenie w życiu duchowym bardzo mocno otworzyły Augusta na żywą relacje z Bogiem.

Decydującym zdarzeniem, które wywarło wpływ na całe życie młodego księcia stało się spotkanie z księdzem Janem Bosko. Po prywatnej rozmowie z nim, August wyraźnie odczuł powołanie, rozpoczął intensywną korespondencje z księdzem Bosko, zaczął coraz częściej odwiedzać go w Turynie, odprawiał pod jego okiem rekolekcje, aż w końcu zdecydował się wstąpić do założonego przez niego Towarzystwa Świętego Franciszka Salezego.

Ku ogromnemu zdziwieniu Augusta, ksiądz Bosko odmówił mu przyjęcia do Towarzystwa Salezjańskiego. Dopiero interwencja u papieża Leona XIII, wyjedenała zgodę księdza Bosko. I jednocześnie rozpoczęła ogromny konflikt rodzinny, który trwał aż do śmierci Augusta.

Wybór drogi życiowej Augusta spotkał się z ogromnym zdziwieniem, wręcz szokiem we wszystkich kręgach społecznych na ziemiach polskich. Książę – zakonnikiem? Bogacz i ślub ubóstwa? Wydający rozkazy i ślub posłuszeństwa? Wystawne życie i ślub czystości? Tylko nieliczni z najbliższego otoczenia zaakceptowali wybór Augusta. Jednakże dla szerokich mas prostej ludności polskiej ta decyzja stała się ogromnym impulsem. Do Turynu masowo zaczęli napływać młodzi Polacy, którzy chcieli uczyć się u księdza Bosko, by tak jak August Czartoryski wstąpić w szeregi Salezjanów. Takim właśnie młodym Polakiem był między innymi August Hlond – późniejszy kardynał i prymas Polski, Salezjanin.

Niestety, słabe zdrowie bardzo szybko dało znać o sobie. Trudy życia zakonnego sprawiły, że August ledwo zdał wszystkie egzaminy i został dopuszczony do święceń kapłańskich, które przyjął 2 kwietnia 1898 roku. Kapłaństwem cieszył się zaledwie rok, zmarł 8 kwietnia 1893 roku w Alassio we Włoszech. Jego doczesne szczątki złożono w rodzinnej krypcie w Sieniawie, jednak przeniesiono je później do kościoła Salezjanów w Przemyślu. Beatyfikacji Augusta Czartoryskiego dokonał papież Jan Paweł II dnia 25 kwietnia 2004 roku.

kl. Michał Słojewski